Kto wybiera samotność:
Kto wybiera samotność - nie będzie sam.
Kto wybiera bezdomność - dach świata mieć będzie nad głową.
Kto wybiera śmierć - nie przestanie żyć!
Kogo śmierć wybierze - ten umrze zaledwie
Obywatele innego świata
Obywatele innego świata, nie czytajcie gazet,
nie tylko dlatego, że gazety kłamią tak,
że nie warto porównywać ich kłamstw.
Nie czytajcie gazet dla zabicia czasu,
bo to czas niepostrzeżenie was zabija,
skraca wasze życie dając w zamian ochłapy
urojonego życia innych ludzi.
Język
Język to dzikie mięso, które rośnie w ranie,
w otwartej ranie ust, żywiących się skłamaną prawdą
język to obnażone serce, nagie ostrze,
które jest bezbronne, ten knebel, który dławi
powstania słów, to zwierze oswajalne
z ludzkimi zębami, to nieludzkie, co rośnie w nas
i nas przerasta, ta czerwona flaga, którą wypluwamy
razem z krwią, to rozdwojone, co otaczało
prawdziwe kłamstwo, które rani
to dziecko,...
Poezja:
Poezja bywa - jeśli wcześniej jest,
jak transfuzyjna krew i przeszczep serca,
których dawcy, choć dawno pomarli
w nagłych wypadkach - to ich krew
żyje i cudze krwiobiegi spokrewnia,
i cudze ożywia wargi
Byłaś chwilo
Byłaś, chwilo, byłaś moją ukochaną,
trzymałem cię, ulatującą, w słabnących ramionach,
wcielałem się w ciebie,
byłem żywą kotwicą
gdy na mroczną jutrznię
bił w tobie mój puls
powtarzając sylaby odwiecznego źródła
i tylko nieme drzwi
krztusiły się od szlochu
Cóż z tego
Cóż z tego, że potrafisz być ludzka, Jutrznią byłabyć, różanosutka, jutrznią mego pulsu, łaski potu pełna Czym jest poezja, jeśli nie ocala Nasze życie rośnie jak trwoga i lęk,
że kochasz jednako
zarówno swoje jak i cudze dzieci.
Cóż z tego, ze potrafisz być męska, żeńska
i kobieca
że bez żadnego z nas nie potrafisz żyć;
Cóż z tego, że jesyeś jedyną
otwartą dla wszystkich, sprawiedliwą
ojczyzną
skoro trzeba dla ciebie ginąć
Cóż z tego, że niekiedy nikt jak ty
nie ożywia,
że jesteś nieśmiertelna,Jutrznią byłabyś, różanosutka...
była ta wielka noc, gleba krwi, podglebie pierworodnych zmęczeń. Jutrznią
byłaś i jutrem.
Ciężarna cerkiew lampy, skłonna do porównań, cerkiew
piersi, płodny poród ręki
pod palcami niewidomych i nieletnich. Jak świece w zawiejach.
W dwuwargich powiekach ziemi drżały nagie klacze bezludnych źrenic
na powłóczystych włóczniach dymu odeszło...Czym jest poezja, która nie ocala Narodów ani ludzi?
narodów ni ludzi,
ani narodów i ludzi przed samymi sobą,
lecz tylko to, co ludzie
i narody tak łatwo potrafią zniweczyć?
Czym więcej być może, jeżeli nie trwożnym
jak bicie śmiertelnego serca,
silniejszym od lęku przed nędzą i śmiercią
głosem sumienia?Nasze życie rośnie
nasze życie rośnie jak kolejka po chleb;
nasze życie rośnie jak trawa, jak kurz i jak mech
jak pajęcza sieć, szron i kolonia pleśni,
nasze życie rośnie nieubłaganie jak kaszel i śmiech;
niezależnie od wojen, rozejmów, rokowań,
odprężenia, zmian klimatu, ONZ,
tajnego wyzysku i jawnej tyranii,
pychy czarnych limuzyn i bezdusznych sędziów,
sług bezeceństwa, poddanych...